Lis 28, 2018

Newsa dodał in Nasze imprezy, Wyróżnione | 0 komentarzy

Tylko mu pozazdrościć!

Tylko mu pozazdrościć!

To znana osobowość włoskiej piłki nożnej. Przed laty znakomity piłkarz, dzisiaj trener.

Stefano Pioli po zakończeniu kariery piłkarskiej został trenerem młodzieżowych zespołów Bologni. W 2001 roku doprowadził zespół do lat 17 do mistrzostwa Włoch. W seria A zadebiutował w 2014 roku. Z S.S Lazio zajął trzecie miejsce. Dwa lata później był trenerem Interu Mediolan.

Dziś jest coachem Fiorentiny. To właśnie pod jego okiem trenerski staż odbywa wychowanej złotowskiej Sparty, dziś pracujący w sztabie szkoleniowym Stali Rzeszów – Karol Szweda. Tylko mu pozazdrościć!

– Decyzja o wyjeździe na staż do Włoch była przemyślana i związana bardziej z naszą filozofią i modelem gry, który preferujemy i nauczamy w Stali Rzeszów – wyznaje Karol.

Wyjazd na staż odbył dzięki uprzejmości Bartka Drągowskiego. To polski bramkarz ACF Fiorentina oraz reprezentacji Polski do lat 21. To on utorował drogę do Stefano Pioli pierwszego trenera ACF Fiorentina.

Staż odbywa się w terminie 26-02.12.2018 i zakończony jest meczem Fiorentina – Juventus.

Mamy możliwość na koniec zweryfikować, to co nie tylko zauważyliśmy, ale przede wszystkim dowiedzieliśmy się od sztabu szkoleniowego ACF Fiorentina i samego Stefano Pioli. Nasza wizyta nie jest związana na obserwacji samych treningów, bo te dużo się nie różnią (poza jakością piłkarską). Głównym celem jest postrzeganie piłki, to w jaki sposób zawodnicy zachowują się na boisku, jak się ustawiają, jak kontrolują przestrzeń, jak trzymają pozycję, jak przyjmują kierunkowo bliższą nogą do przeciwnika, jak wprowadzają piłkę na zawodnika, a nie od zawodnika. Tych szczegółów jest mnóstwo na które w Polsce nikt nie zwraca uwagi tylko liczy się motoryka (bieganie, skakanie, siłownia itp.) – wylicza Szweda.

– Na piłkę nie ma czasu nawet na poziomie reprezentacji. Słyszymy tylko motoryka i motoryka. Mogę powiedzieć uczciwie polska piłka to choroba i dopóki nie będziemy nauczać zawodników grać w piłkę, ta choroba będzie się rozwijać.

Ten staż, rozmowy z trenerami tylko potwierdziły słuszność ich wyjazdu.

Wiemy w jaki sposób nauczamy grać w Stali Rzeszów. Nawyki polskich piłkarzy są tak duże, że wymagają ogromu pracy, powtórzeń, analiz, wytrwałości, ale innej drogi nie ma. Moje oczekiwania wiązały się z potwierdzeniem tego czego my wymagamy jako sztab Stali Rzeszów od zawodników, to w jaki sposób my patrzymy na piłkę. Intensywność gry na zachodzie nie jest związana z motoryką ale świadomością, taktyką, przyjęciem kierunkowym zmianą centrum gry, nie ukierunkowaniem się w fazie budowania, nie bieganiem za piłką ale trzymaniu pozycji, na podaniu do nogi a nie wymuszeniu. Tych różnic jest mnóstwo i są one widoczne w każdym ćwiczeniu czy grze – podkreśla Karol Szweda.

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *