Lis 28, 2018

Newsa dodał in A klasa, Wyróżnione | 0 komentarzy

Rozpoczynali i kończą podobnie

Rozpoczynali i kończą podobnie

… i bardzo podobnie, niemal w tym samym czasie, zakończyli swój pewien etap pracy trenerskiej.

Co ma wspólnego Roman Michalski i Dariusz Chudzyński?

Obaj mają futbolową duszę – to na pewno. Obaj swego czasu mieli wiele wspólnego z futbolem w Pile.

Ale dążymy do celu.

Przed kilkoma laty, w tym samy czasie obejmowali zespoły A klasy. Dariusz w Sypniewie, Roman w Nieżychowie.

Dziś obaj podziękowali za pracę w Zrywie i Błyskawicy.

Roman postawił sprawę jasno. Do danego momentu zespół pod jego wodzą miał zainkasować przynajmniej 12 punktów.

W 8 kolejce, po przegranym meczu z Miasteczkiem Krajeńskim, zgodnie z danym słowem, podziękował zespołowi. Być może się pośpieszył, bo jak twierdzą zorientowani, za to spotkanie Błyskawica ma otrzymać punkty walkowerem.

Michalski to jednak człowiek honorowy. Zawsze dotrzymuje słowa. Jak mówił tak zrobił. Pożegnanie dla obu stron było wzruszeniem. Michalski w Nieżychowie będzie zawsze mile wspominany. To autorytet.

W tym samym czasie co Michalski, prace w Sypniewie rozpoczynał Dariusz Chudzyński.

Zryw pod jego wodzą miewał wzloty i upadki. Bywało różnie, ale na swojego trenera klub zawsze mógł liczyć.

Rundę jesienna Zryw kończy jednak na ostatnim miejscu.

Chudzyńskiemu nie tyle o wyniki, ale o frekwencję przede wszystkim chodziło, gdy zdecydował się na rozbrat ze Zrywem.

I nie tylko ostatni mecz z Sokołem Kościerzyn miał wpływ na jego decyzję.

Obaj zaczynali swoją nową przygodę i niemal w tym samym czasie ja zakończyli.

Jak potoczą się ich dalsze losy?

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *