Sie 13, 2019

Newsa dodał in Puchar Polski, Wyróżnione | 1 Komentarz

Nie jestem cudotwórcą! Czyli ależ niespodzianka!

Nie jestem cudotwórcą! Czyli ależ niespodzianka!

I niech nikt nie myśli , że Maciej Dymek jest cudotwórcą! Wprawdzie nowy coach Błyskawicy Bronisławki to przede wszystkim mobilizacja, nowe wyzwanie dla wszystkich graczy, sposób prowadzenia treningu i meczu. – Ale cudotwórcą nie jestem – podkreśla Dymek.

W Pucharze Polski, skądinąd sympatyczny trener nie miał jednak wielkie wyboru, bowiem w meczu z faworyzowaną Drawa Krzyż, w jego zespole brakowało aż 8 zawodników. Kto wie, czy to jednak nie było siłą Błyskawicy …

W poprzednim sezonie zespół z Bronisławek dwukrotnie przegrywał z Drawą. Ostatnio u siebie 0:3 , a na wyjeździe 5:1.

Co więcej to właśnie Drawa ,,wyrwała” Błyskawicy awans, o którym zespół z małych Bronisławek myślał bardzo poważnie.

Teraz – w Pucharze, wzmocniona Drawa była zdecydowanym faworytem

Prowadziła 1:0 w Bronisławkach, ale zeszła z boiska pokonana 2:1!

Wielu jest zaskoczonych takim wynikiem.

Obawialiśmy się tego meczu. Brakowało nam z różnych względów 8 zawodników. Myślę, że dla każdej drużyny b-klasowej jest to niewyobrażalne. tym bardziej szacunek do tych chłopaków co wyszli walczyli i zrealizowali założenia przedmeczowe w stu procentach. Dzisiaj się cieszymy, integrujemy, ale jesteśmy świadomi swego miejsca w szeregu – uważa trener Błyskawicy.

To, że brakowało aż tylu graczy to jedno (praca, kontuzje, wyjazdy), podkreślić należy, że na każdym sparingu Błyskawica miała do dyspozycji 17-17 graczy. Dymek przed sezonem namówił do gry 3 osoby. Mobilizacja, zaangażowanie jest!

.

  1. Brawo Dymi ????

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *