Lut 3, 2018

Newsa dodał in PKO, Wyróżnione | 0 komentarzy

Mówią na niego Helcia

Mówią na niego Helcia

Jak  zaczynał kopać piłkę, trener z reguły ustawiał go na prawej lub lewej stronie pomocy. To, że dziś staje w bramce było niejako dziełem przypadku.

 

Przed startem rozgrywek nie mógł zagrać  w bramce jeden z kolegów i zgłosiłem się na chętnego do bramki i tak już zostało – mówi dzisiaj Tomasz Helak.

Popularny Helcia pamięta jak dziś swój pierwszy mecz w seniorach. Miał 15 lat, gdy jego Radwan rywalizował w Lubaszu z Drawą Krzyż Wlkp.

Tak więc od lat nieprzerwanie w barwach klubu z Lubasza. To nie zdarza się zbyt często.

Jak każdy młody piłkarz na początku swojej przygody z piłką miałem swoich idoli. Byłem pod wrażeniem umiejętności  takich bramkarzy jak Peter Schmeichel oraz José Luis Chilavert, którzy nie dosyć, że kapitalnie bronili, to także potrafili zdobywać bramki dla swojej drużyny – przyznaje Tomasz.

Bramkarz Radwanu uśmiecha się, gdy przypominam mu sezon 2016/2017, gdy w ostatnich minutach meczu z Płomieniem Połajewo zdobył decydującą bramkę dla swojego zespołu.

Być może moje wzory z wcześniejszych lat wykuły we mnie podejście do bronienia. Mam to, że jak drużynie nie idzie, ciągnie mnie do przodu, pomóc  kolegom w ciężkich momentach – przyznaje.

W jego przygodzie wiele było takich momentów. W ostatnim czasie wielu zapamiętało  mecz w  II rundzie Pucharze Polski z czwartoligową Wełna Skoki.

Radwan wyeliminował czwartoligowca. W regulaminowym czasie było bez bramek. W serii rzutów karnych gospodarze wygrali 4:3!

Helcia najpierw obronił dwie jedenastki, a niebawem strzałem z rzutu karnego, zapewnił awans drużynie do następnej rundy…

Tomasz Helak nie wyobraża sobie życia bez piłki.

Na pewno po skończeniu przygody z futbolem pozostanę przy tej dyscyplinie, z którą jestem związany od najmłodszych lat. Może i ostatnio niezbyt wiedzie się Radwanowi i nawet przymierzałem się do tego by  powiesić buty na przysłowiowym kołku – niestety lata lecą zdrowie już nie takie jak kiedyś (śmiech) – ale w Lubaszu nie widać na razie następcy. Jeszcze zatem nie wiem czy to będzie ten sezon, a może dopiero następny …

fot. T. Helak (PCT 24)

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *