Lut 6, 2018

Newsa dodał in Nasze imprezy, Wyróżnione | 0 komentarzy

Koledzy nie zawiedli

Koledzy nie zawiedli

Rafał Nowak to mieszkaniec Dziembowa. W grudnia ubiegłego roku miał wypadek samochodowy. Skutki były fatalne. Potrzebna jest teraz długotrwała i kosztowna rehabilitacja. Dotychczasowa pomoc to kropla w morzu potrzeb. Każdy gest się jednak liczy.

Gdy Tomasz Łapacz i Mariusz Heymann zawitali w progi Stowarzyszenia Dajmy Szansę Naszym mieli już pierwszy plan. Potem wszystko potoczyło się bardzo szybko, spontanicznie. Charytatywny turniej ,,Gramy dla Rafała” w sumie nie miał określonego organizatora. Wszyscy, którzy chcieli zagrać, pomóc zorganizować event, tworzyli całość. Wszyscy to tzw. zespół pomocnej dłoni. Takich inicjatyw więcej!

Rafał to nietuzinkowy człowiek. Zawsze uśmiechnięty, życzliwy. Spotykaliśmy się na boisku, jeszcze za czasów, gdy w Dziembowie funkcjonowała B klasa. Wiem, że bardzo udzielał się w miejscowej Straży Pożarnej – mówił o koledze Błażej Kostka (Almar), który tego dnia obchodził imieniny, a mimo to nie omieszkał wraz z kolegami stawić w tym fajnym spotkaniu.

Cóż można więcej dodać? – zastanawia się Mariusz Heymann. – Rafał to bardzo pogodna postać. Był jednym z inicjatorów powstania drugiej drużyny Noteci Dziembowo, składającej się w większości z nieco starszych zawodników. Zawsze mogliśmy liczyć na jego pomoc jako zawodnika oraz wsparcie przy organizacji meczów. To osoba powszechnie lubiana i szanowana, dochodząca do swoich małych i większych sukcesów własną pracą. Mamy nadzieję, że jego wizyty na boisku nie skończą się tylko na kibicowaniu – dodawał wzruszony Mariusz.

Swoją cegiełkę dołożyło Stowarzyszenie Dajmy Szansę Naszym, Wójt Gminy Kaczory, a także dyrekcja SP nr 11 w Pile.

A ludzi dobrej woli nie zabrakło. Kolegów i przyjaciół z Dziembowa, znanych i lubianych towarzyszy z życia publicznego, reprezentujących firmę Almar czy Versal również. Byli też inni z PUB Classic, Trans-Wojer czy też indywidualne osoby.

Jak zwykle można było liczyć na sędziów Kazimierza Bryndzę i Zbigniewa Krzoskę.

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *