Sty 14, 2019

Newsa dodał in Nasze imprezy, Wyróżnione | 0 komentarzy

Ikona Polonii odchodzi

Ikona Polonii odchodzi

Miałem 15 lat, byłem nieopierzonym młokosem, gdy debiutowałem w barwach Polonii Jastrowie. Ludwik w 1980 roku, starszy ode mnie  o dwa lata, stał już w bramce tego zasłużonego dla miasta klubu. Były pamiętne starcia – bardzo sympatycznie do nich dziś wracam – z Włókniarzem Okonek, czy baraże o wejście do dzisiejszej PKO z Błękitnymi Wronki. Byli starsi koledzy: Roy, Mirek, Parówa, Czesiu czy Władek Cielas – wszystkich nie sposób teraz wymienić.

Dziś smutno na duszy, gdy tak zasłużony dla klubu Rysiu Ludewicz, w taki sposób żegna się z tym, czemu oddał 44 lata swojego życia.

Nie taki miał być rozbrat z ukochaną Polonią.

Ryszard Ludewicz zaskoczył wielu.

Zwłaszcza, że o swojej decyzji poinformował drogą sms i na pośrednictwem Facebooka.

Na swoim profilu dokładnie napisał:

,,Po długim namyśle podjąłem dziś ostateczną decyzję o rozstaniu się z moim ukochanym Klubem MKS Polonia Jastrowie. Tym samym nie podpiszę nowej umowy na prowadzenie drużyny Młodzika (rocznik 2007). Nie ukrywam, że było to dla mnie bardzo trudne.

Z Polonią – jako trener, związany byłem od 37 lat, a od 1995 roku nieprzerwanie trenowałem drużyny młodzieżowe: od bambinisów do juniorów starszych. Z Klubem przeżyłem wiele ciężkich, ale też radosnych i pełnych sportowej chwały chwil. Te najważniejsze to oczywiście gra na poziomie III ligi, ale też awans, już jako trener do IV ligi i prowadzenie seniorskiej drużyny na tym poziomie rozgrywek. Wszystko się jednak kiedyś kończy. W chwili obecnej nie widzę możliwości dalszej współpracy z nowymi Władzami Klubu. Stąd moja decyzja. Pomimo to wszystkim Zawodnikom, Trenerom i Kibicom Polonii życzę samych zwycięstw i powrotu Klub na należne mu na sportowej mapie naszego regionu miejsce.

Ale mecz trwa dalej… dlatego też nie kończę swojej przygody z piłką nożną i trenowaniem młodzieży. W ciągu kilku najbliższych dni poinformuję o moich dalszych planach.

Pisze na FB Ryszard Ludewicz.

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *