Maj 10, 2018

Newsa dodał in IV liga, Wyróżnione | 0 komentarzy

Gołuchów i może Trzcianka …

Gołuchów i może Trzcianka …

Tuż po zdobyciu Pucharu Polski, dzień w MKS Lubuszanin jak co dzień. Daniel Karpiński uzupełnia druki do KRS-u, pani Urszula Stachowska wertuje liczne papiery księgowe, tylko prezes Krzysztof Buller, spokojny, wyluzowany, aczkolwiek rozważający liczne warianty nadchodzącego święta jubileuszu 70 lecia klubu.

Rozmawiamy też o Pucharze Polski.

Na drodze trzcianeckiego Lubuszanina w pucharowej drodze Wielkopolski jest teraz LKS Gołuchów. Aktualnie szósta drużyna IV ligi – gr. południowa, ma ostatnio znakomitą passę. Walczący o utrzymanie się w IV lidze, podopieczni Macieja Dolaty, najpierw 1 maja wygrali arcyważne spotkanie w Turku 2:0, a niebawem u siebie zdeklasowali Kanię Gostyń 5:0. W tym meczu hat-tricka zdobył Krystian Benuszak.

LKS Gołuchów jest bardzo bliski utrzymania statusu czwatrtoligowca. Do zakończenia rozgrywek pozostały na południu 4 kolejki i mecze z liderem Białym Orłem, Ravią Rawicz, Obrą Kościan oraz Victorią Września.

Wczoraj, podczas, gdy Lubuszanin wygrywał z Pogonią Łobżenica, LKS Gołuchów, w ramach PP, wygrał z Obrą Kościan 3:0.

Na szczeblu wojewódzkim rozstrzygnięto już pierwszy półfinał, w którym Polonia Środa wygrała z Sokołem Kleczew 2:1.

Teraz Lubuszanin 23 maja zagra w Gołuchowie. Tam jednak ekipa z Trzcianki zagra najprawdopodobniej bez 5 podstawowych zawodników. Na pewno zabraknie (otrzymali kolejne żółte kartki we wczorajszym meczu) takich graczy jak Tsapenko i Feciuch.

Gdyby – czego bardzo życzymy Lubuszaninowi – zespół pokonał leżący do Trzcianki o ponad 200 km Gołuchów, będzie miał pierwszeństwo w organizacji meczu finałowego z Polonią Środa u siebie.

I oby tak się stało.

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *