Mar 2, 2019

Newsa dodał in Nasze imprezy, Wyróżnione | 2 komentarze

Czy to jeszcze pamiętasz?

Czy to jeszcze pamiętasz?

Niezaprzeczalnie dużo więcej w naszym regionie jest sympatyków poznańskiego Lecha niż łódzkiego Widzewa.

Ale tych drugich nie brakuje – specjalne pozdrowienia dla Jurka Pierko z Piły, Jacka Halickiego i jego kompanów z Wałcza czy Sebastiana Michno i jego towarzyszy z Debrzna.

Dzisiaj dla nich jest wyjątkowy dzień!

Dzisiaj bowiem – jak pisze zaprzyjaźniony z naszą redakcją Mirosław Tłokiński – mija już 36 rocznica pierwszego historycznego pojedynku Widzewa w dwumeczu z Liverpoolem.

Ale popularny ,,Tłoku” tekst powtarza zeszłoroczny.

Nasuwa się tylko jedno pytanie dotyczące rozwoju polskiego futbolu, a które chcę skierować do starszego i młodszego pokolenia kibiców :

Jak to jest i jakie są przyczyny tego, że mimo upływu czasu, nowych i lepszych metod szkolenia, doskonalszych infrastruktur treningowych i meczowych ( boisk) oraz możliwości finansowych, polskie zespoły klubowe nie potrafią nawet zbliżyć się do poziomu naszego widzewskiego sukcesu ?

Czy nie ma już polskiej myśli szkoleniowej i polskiego futbolowego charakteru – pyta Tłokiński w ubiegłorocznym tekście.

Cytujemy jedną z ikon łódzkiego Widzewa nie przypadkowo.

Dla fanów zespołu z Piłsudskiego niebawem niespodzianka!

  1. W TRZCIANCE też dużo WIDZEWIAKÓW

  2. Pamiętam ten mecz, gol Tłokińskiego a potem Wragi miałem 13 lat i pięknie się to oglądało a tym bardziej rewanż gdzie Widzew co prawda przegrał 3:2 ale kibice w Anglii oklaskiwali Polaków po meczu. Szkoda, że mój kolega Maciej, wierny kibic Widzewa z Piły już nie żyje, o Widzewie wiedział wszystko.

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *