Paź 11, 2019

Newsa dodał in Puchar Polski, Wyróżnione | 0 komentarzy

Apetyt na FINAŁ!

Apetyt na FINAŁ!

To był kilka dni po wygranej w Chodzieży,  a tuż po 5:0 z Kłosem Budzyń. Korona Stróżewo odżyła. 60 minut z Kłosem już zagrał kontuzjowany Mikołajczak.

Przedstawiciele Korony zgodzili się z tezą, że zespół stać na niespodzianki. Taką może być awans zespołu do finału Pucharu Polski w regionie. – Teraz mamy taki apetyt – mówią w Stróżewie.

Wiadome było, że Wenus Jędrzejewo odpuszcza ten Puchar i w drabince Korona stanie naprzeciw Iskry Szydłowo.

A ta minimalnie lepsza do gospodarzy w Starej Łubiance.

Wygraną 1:0 zapewnił V ligowcom Urbański, choć gospodarze nie kryją ubolewania, że to oni doprowadzili do straty gola na własne życzenie.

– Łatwo nie było, ale cel awans został osiągnięty – mówi Piotr Sochacki. – W pierwszej połowie mieliśmy dużo szczęścia, bo rywale spokojnie mogli zamknąć mecz w pierwszych 20 min.  Druga połowa wyrównana, strata naszej bramki to dramat jak w juniorach, ale taka jest piłka szkoda bo mieliśmy swoje sytuacje. Bałem się tego meczu, ale boisko zweryfikowało moje obawy. Jako kapitan jestem zadowolony z mojego zespołu tak samo chyba jak trener.  W sobotę ważny mecz dla nas z Jastrowiem. Walczymy dalej – mówi z kolei Patryk Klofik.

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *